Nowena do Bl. Karola I, Cesarza Austriackiego

 

 

MODLITWA O KANONIZACJEBL. KAROLA, CESARZA AUSTRII

[Odmawiac nalezy na poczatku kazdego dnia noweny]

Ojcze niebieski, w Blogoslawionym Cesarzu Karolu dales Swemu Kosciolowi i ludowi Bozemu przyklad, jak mozna zyc wnikliwym, duchowym zyciem w sposób przekonujacy i odwazny.  W swych publicznych dzialaniach jako Cesarz i Król, i w swoich prywatnych sprawach jako glowa rodziny, kierowal sie Blogoslawiony Karol zasadami i nauka Wiary Katolickiej.  Jego milosc do Pana w Eucharystii rosla jeszcze wiecej w czasach doswiadczenia i ciezkich prób, i pozwalala mu zjednoczyc sie z Ofiara Chrystusa poprzez ofiare wlasnego zycia w intencji swoich narodów.  Cesarz Karol obdarzal Matke Boska czcia, i z wielka miloscia odmawial rózaniec przez cale swoje zycie.

Boze, za jego wstawiennictwem daj nam sile wtedy, kiedy czujemy sie zniecheceni, nieodwazni, samotni, zgorzkniali i blisko rozpaczy. Pozwól, bysmy szli za przykladem Twego wiernego Slugi, i sami sluzyli swym braciom i siostrom, wedlug Twojej woli.

Wysluchaj, prosze, moje petycje i racz spelnic moja prosbe [tu wstawic swoja prosbe].

Pozwól, by Blogoslawiony Karol Austriacki zostal uznany za godnego wyniesienia na oltarz, na czesc i chwale Twojego Imienia, na czesc Przenajswietszej Panny Maryji, i na blogoslawienstwo calego Kosciola powszechnego.

Amen. 

 

MODLITWA KONCOWA

[Odmawiac nalezy na koncu kazdego dnia noweny]

Boze, Ojcze nasz, w Blogoslawionym Cesarzu Karolu dales nam wzorzec postepowania na co dzien.   W najciezszych chwilach i okolicznosciach spelnial swoje uciazliwe powinnosci bez utraty wiary.  Zawsze dazyl w slady Twego Syna, najprawdziwszego Króla.  Zyl skromnie, piastujac prawdziwa milosc dla biednych, oddany calym sercem, cala dusza, walce o pokój.  Nawet w smiertelnym niebezpieczenstwie, ufal Tobie serdecznie, powierzajac swoje zycie Twym rekom.  Wszechwieczny, Milosierny Boze, za wstawiennictwem Blogoslawionego Karola, blagamy Cie, daj nam jego bezwarunkowa wiare jako podpore w najtrudniejszych sytuacjach, oraz odwage, abysmy i my mogli isc za przykladem Twego jedynego Syna.  Niech serca nasze stana sie otworem dla biednych; wzmacniaj nasze przywiazanie do spraw pokoju wewnatrz naszej rodziny, i wsród narodów swiata.  Prosimy Cie, przez Chrystusa, Pana Naszego.

Amen.

PIERWSZY DZIEN: NABOZENSTWO DO NAJSW. SAKRAMENTU.

Blogoslawiony Karol zyl jakby w blasku Najswietszego Sakramentu. Przyciagaly go promienia tego splendoru i z umilowaniem odwiedzal tabernakulum. Czy to w ciezkich chwilach, uginajacy sie pod brzemieniem wladzy, czy wedlug zwyczaju, na poczatku swego dnia, szukal ukojenia i dobrej rady u Chrystusa w tabernakulum. Gdziekolwiek mieszkal, pragnal utrzymywac prywatna kaplice, w której Najswietszy Sakrament mógl byc przechowany. Jego nabozenstwo do Eucharystii manifestowalo sie nawet w drobnych szczególach, jak np. w trosce, by lampka w sanktuarium nigdy nie zgasla. Kilka razy dziennie mawial: „Musze isc sprawdzic, czy lampka przy oltarzu nadal swieci.” W takich chwilach, ci, którzy to uslyszeli, wiedzieli, ze nie wróci szybko, lecz ukleknie i pograzy sie w dlugich modlitwach przed Najswietszym Sakramentem.

Tak sie roztapial w modlitwie i medytacji, ze czesto byl nieswiadomy tego, co dzialo sie wokól niego.  Na przyklad, czesto podczas Mszy sw. byl tak pograzony w modlitwie, ze nie zdawal sobie sprawy z tego, ze koscielny stal obok niego z taca na ofiare.  Aby go nie rozpraszac w chwilach skupienia, Cesarzowa Zita przekonala go do trzymania ofiary w rece od samego poczatku Mszy; gdy taca sie zblizyla, potracala go lekko w ramie, i na ten znak wrzucal pieniadze na tace.

Ksiadz Maurus Carnot, O.S.B., tak powiadal o Cesarzu Karolu:  „W Disentis [Szwajcaria], Cesarz zawsze stawial sie punktualnie na Msze swieta, czy byl snieg na dworze, czy zaspy — wszystko jedno.  Chodzil na Msze do Kosciola Mariackiego, gdzie przyjmowal Komunie Swieta podczas Mszy, gdy Ksiaze Otto, wtedy z czupryna w gestych lokach, sluzyl przy oltarzu.”

Podczas jego ostatniej choroby, bardzo pragnal przyjmowac Komunie Sw. jak najczesciej. Odprawiano Msze sw. w pokoju przylegajacym do sypialni cesarza.  Na poczatku, otwierano drzwi tylko na tyle szeroko, aby mógl sledzic przebieg Mszy z lózka, ale bez utraty prywatnosci, a takze z leku przed narazeniem zdrowia innych.  Nie trwala ta sytuacja zbyt dlugo, gdyz powiedzial: „Tak bym chcial móc patrzec na oltarz!”  Wiec od tego  czasu byly drzwi otwarte na osciez.

Zywil Cesarz tak wielki szacunek dla Eucharystii, ze z poczatku wolal nie przyjac Komunii sw.; bal sie bowiem, zeby z powodu ciaglego kaslania, czasami nie do opanowania, nie wypuscil Sakramentu z ust.  Jednak, nadzwyczajnie i ku zdumieniu wszystkich ustalo jego kaslanie podczas Mszy, i mógl wiec przyjac Komunie.  Bylo tak, jakby Pan przykazal mu przyjecie Najswietszego Sakramentu. 

Kiedys poprosil Cesarzowa, zeby zawiadomila ksiedza, ze chcialby przyjac Komunie.  Cesarzowa jednak powiedziala, ze to bedzie niemozliwe, gdyz Hrabina Mensdorff miala przyjac jedyna Hostie poswiecona podczas tej Mszy.  Cesarz Karol nie dal sie jednak za wygrany, wiec Cesarzowa Zita podeszla do ksiedza.  Ksiadz tez chyba cos takiego przeczuwal, gdyz okazalo sie, ze mial dodatkowa Hostie na Komunie Cesarza.

Cesarz umieral, tak jak zyl: zjednoczony z Panem w Eucharystii podczas swego zycia, gdy umieral, Najswietszy Sakrament byl centrum jego istnienia.  W pól godziny przed zgonem pragnal przyjac Eucharystie.  Chociaz twarz jego byla wycienczona i blada dlugim zmaganiem z choroba, blysnela radoscia, gdy tylko przyjmowal Hostie.  Ten blask pozostal na jego twarzy i po smierci.  Podczas ostatnich chwil Cesarza na ziemi, Ksiadz Zsámboki przytrzymal Przenajswietszy Sakrament przed jego oczyma, i w obecnosci Sakramentu Cesarz wypowiedzial ostatnie swoje slowa: „Badz wola Twoja, Jezu, Jezu, przyjdz!”  Z ostatnim tchem wyszeptal „Jezu.”

I tak wszedl Cesarz Karol w swiatlosc wiekuista, której symbolem jest lampka przy tabernakulum, która on piastowal tak czujnie w swej kaplicy.

Modlitwa: Panie i Boze mój, idac w slady Twego wiernego Slugi, Cesarza Karola, obiecuje, ze bede Cie czesto odwiedzac w tabernakulum, i przyjmowac Ciebie radosnie i w tesknocie w Przenajswietszym Sakramencie oltarza.  Wysluchaj moje prosby i racz spelnic szczególnie ta prosbe [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

DRUGI DZIEN: CESARZ ODDANY PRZENAJSWIETSZEMU SERCU JEZUSOWEMU.

„Jezu, cichy i pokornego serca, uczyn serca nasze wedlug Serca Twego.”

W dniu 2 Pazdziernika 1918 r., Blogoslawiony Karol poswiecil siebie i cala swoja rodzine Przenajswietszemu Sercu Jezusa.

Aczkolwiek cierpial wiele z powodu ludzi, którzy go zle zrozumieli, szykanowali i przesladowali go, jego dobrowolne postanowienie, by zlozyc swoje zycie w ofierze swym narodom, jego przyjecie wygnania i bolesna, ostatnia choroba pozwolily mu poddawac swoje serce przeksztalceniu by je zjednoczyc z Najswietszym Sercem Jezusa.

Nawet w chorobie i wygnaniu Cesarz Karol bral na serio swoje obowiazki jako monarcha i ojciec swoich narodów.  Z powodu jego choroby, Cesarzowa Zita czytal mu gazety na glos, choc sadzila, ze te artykuly zmartwily go bardzo i wplynely zle na jego nerwy.  Blagala go o wyrozumienie i prosila, by jej pozwolila zaniechac to czytanie ze wzgledu na jego zdrowie, lecz on odparl: „To nie przyjemnosc, a obowiazek kaze mi zostac na biezaco z wypadkami.  Prosze czytac dalej!”

Otrzymal Cesarz sile w ostatecznej, bolesnej chorobie od Przenajswietszego Serca. Na lozu bolesci powiedzial Hrabini Mensdorff: „Dobrze jest wierzyc w Przenajswietsze Serce Jezusowe.  Bez tej wiary, byloby niemozliwe, zniesc te trudnosci.” 

Blogoslawiony Karol chowal obraz Przenajswietszego Serca pod swoja poduszka przez cale swoje zycie, i podczas swojej ostatniej choroby.  Pewnego razu, kiedy bardzo potrzebowal odpoczynku, Cesarzowa Zita wyciagnela ten obraz spod poduszki, potrzymala go przed jego oczyma, i radzila mu poprosic Pana o ten odpoczynek, które by tak ulzyl cierpieniom.  Patrzac zatem na obraz, usilnie, lecz poboznie, Cesarz sie modlil: „Najdrozszy Zbawicielu, prosze Cie, pozwól mi zasnac na chwile!” Usnal natychmiast na trzy godziny tak potrzebnego odpoczynku.

Modlitwa:  Panie i Boze mój, idac w slady Twego wiernego Slugi, Cesarza Karola, pragne poswiecic sie calkowicie Twemu Przenajswietszemu Sercu.  Wysluchaj moje prosby i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

TRZECI DZIEN: OFIARA CAlEGO ZYCIA.

„Wiekszej nad ta milosci zaden nie ma, aby kto dusze swa polozyl za przyjaciól swoich.”

Zanim Cesarz Karol wygnany zostal na wyspe Madeira, jego zycie bylo przepelnione ofiarami z samego siebie dla innych.

Stracil ojczyzne, imperium, tron. Swoje wlasne ludy skonfiskowaly jego prywatne oszczednosci i mienia.  Bez grosza, pozbawiony przyjaciól, bez srodków utrzymania, musial w jakis sposób zapewnic zycie zonie i dzieciom, których mial siedmioro.  Zmuszony byl zyc pod kontrola obcych na oddalonej wyspie, w domu tak przesyconym wilgocia, ze ledwie nie do zamieszkania.  Jednak, wbrew wszystkim tym próbom, pozostal heroicznie gotowy uczynic ofiary dla innych.

W koncu, pozostala mu jedyna mozliwie jeszcze ofiara: jego wlasne zycie.  Modlitwa przekonala mu, ze Bóg zada od niego zlozenia zycia w ofierze za zbawienie swoich narodów. 

Przez zycie cale, i podczas ciezkich doswiadczen, Cesarz przyjmowal Komunie sw. codziennie, gdy tylko istniala taka mozliwosc.  Nawet przy koncu zycia, ciagle czynil ofiare z siebie zlaczonego z hostia na patenie, która staje sie Przenajswietsza Ofiara Baranka Bozego, poddany zupelnie woli Bozej; jako ofiare za zbawienie swoich ludów.

Ulubionym kosciolem Cesarza na wyspie Madeira byl kosciól pod wezwaniem Nossa Senhora del Monte, widzialny w zasiegu kilku mil.  Kiedys, w rozmowie z zona na tle tego kosciola, powiedzial Cesarzowej o tym, ze Bóg od niego zadal wlasnie takiej ofiary.  Zdumiona tym wyznaniem, Cesarzowa nie mogla wykrztusic z siebie ani slowa.  Cesarz, patrzac na kosciól w oddali, powiedzial: „I tak zrobie!

Niedlugo potem, Bóg przyjal przysiege Cesarza.  Cesarz Karol zachorowal, i po okresie ciezkich cierpien umarl.  A tak spelnily sie prorocze slowa Papieza sw. Piusa X, wypowiedziane przy pierwszym jego spotkaniu z mlodym wówczas Arcyksieciem Karolem: „Blogoslawie Arcyksiecia Karola, który zostanie Cesarzem Austrii i zaprowadzi swoje ludy do wielkiej slawy i blogoslawienstw — ale to sie stanie oczywiste tylko po jego smierci.”

Modlitwa:  Panie i Boze mój, dziekuje Ci za ofiare, jaka Cesarz Karol zlozyl z swojego zycia.  Dopomóz mi, by idac w slady jego w postanowieniu wyrzeczenia sie siebie, nigdy nie odmówie posluszenstwa Tobie, jakiejkolwiek ofiary raczysz ode mnie zadac, w którymkolwiek okresie mojego zycia. Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

CZWARTY DZIEN: UDZIAlW MECE PANSKIEJ – WIELKOSC CIERPIENIA.

Na przekór temu, ze wygnany z ojczyzny, Cesarz Karol byl zmuszony zamieszkac z liczna rodzina ciasna wilie na szczycie góry blisko Funchalu, nigdy nie stracil swojego dobrego humoru i pozytywnego nastawienia do zycia. Na pytanie postronnych o swoim losie zwykle odpowiadal: „Nie zasluzymy na tak dobre zycie, jakie prowadzimy.”  Za przykladem Chrystusowym, przyjmowal z dobra wola swój zyciowy krzyz na rzecz swoich narodów.  Ofiarowal swoje cierpienia Chrystusowi ukrzyzowanemu: swoja banicje, swoje troske o dobrobyt ojczyzny i swoich ludów, zmartwienia z powodu rodziny, gdyz brakowalo im wystarczajacego ozywienia i opieki lekarskiej, i zamieszkali wilgotny, nieogrzewany, ledwie niewyposazony dom.

Tak jak Chrystus zniósl szyderstwo zolnierzy, korone cierniowa, pasowa szate i trzcine, Czcigodny Karol takze zniósl szyderstwo swoich nieprzyjaciól.  Mial mistyczny wspóludzial w emblematach Pasji Chrystusowej poprzez cierpienia wyrzadzone mu potepieniem przez swoich ministrów, i wygnanie.  Musial przecierpiec i zdrade ze strony najblizszych wspólpracowników.

I tak, wbrew wszelkim trudnosciom, Cesarz Karol ciagle powtarzal: „Wdzieczny jestem kochajacemu nas Bogu za wszystko, co raczy zeslac na nas.

Jezus spocil sie krwia na Górze Oliwnej; Cesarz Karol cierpial wiele ze spocenia sie podczas ostatniej swojej choroby.  Podczas jednego szczególnie trudnego ataku, poprosil Arcyhrabinie Marie Terese: „Blagam ci, Babciu, pomóz mi, zebym tak okropnie sie nie pocil.”  Odpowiedziala: „Lekarze mówia, ze to dobre dla ciebie.”  Na co Cesarz Karol: „Boje sie jednak, ze dalej tego nie moge zniesc.”  Wtem Arcyhrabini wskazala na krucyfiks, który Cesarz trzymal w rece i powiedziala: „…On jednak dla nas pocil sie krwia.”  Jego oczy sledzily jej palec i utkwily na krucyfiks, gdzie je dlugo potrzymal, kiwajac kilka razy glowa.  Od tego czasu Cesarz Karol nigdy nie narzekal na spocenie sie, aczkolwiek mial tak cierpiec az do zgonu.

W miare pogorszenia choroby, cierpial z braku tchu, zakazen w ramionach z powodu wielkiej ilosci zastrzyków, przypalen od plastrów musztardowych, i czterech wielkich przypalen na karku i na barkach, gdzie kladli banki.  Stal sie zbyt slaby, by utrzymac glowe prosto, wiec musieli ja podpierac. Jednak nie stracil zyczliwosci dla innych z powodu tych osobistych rozdraznien i cierpien, a ciagle martwil sie o innych, szczególnie o dzieciach, zeby nie zarazal innych.

Lekarze, którzy opiekowali sie nim, powiedzieli, ze nigdy nie spotkali sie z taka sila woli, jaka widzieli w Cesarzu.  Cwiczyl sie heroicznie w opanowaniu sie podczas calego okresu choroby, i jego rozum pozostal bystry wbrew wszelkim goraczkom i niewiarygodnym bólom.  Zanotowali, ze tylko raz Cesarz pomylil sie i witali ich po niemiecku, zamiast po francusku — który byl ich wspólnym jezykiem.

Blogoslawiony Karol modlil sie nieustannie — az po kres swojego zycia.  Lekarze, którzy pokochali swojego pacjenta, plakali sie jak dzieci gdy uswiadomili sobie, ze nie potrafia ani uratowac go od smierci, ani ulzyc jego bólom i cierpieniom.  Zanim umarl, oglosil: „Stwierdzam, ze Manifest Listopadowy nie ma mocy prawnej, poniewaz byl na mnie zmuszony.  Nikt nie moze zaprzeczyc temu, ze jestem ukoronowanym Królem Wegier.

O dziesiatej godzinie rano, Cesarz powiedzial: „Musze cierpiec tyle, by moje narody polaczyly sie z powrotem.”  Nastepnie, nieco po poludniu, o godzinie 12.23, Pan polozyl kres cierpieniom Cesarza.

Modlitwa:  Panie i Boze mój, Cesarz Karol pokornie dazyl w Twoje slady na Drodze Krzyzowej,  zlozyl Ci ofiare z swojego zycia.  Dopomóz mi, bym idac w slady jego w milosci do Ciebie, pokornie nosil i swój krzyze codzienne.  Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

PIATY DZIEN: MIlOWAC I TYCH, KTÓRZY CIEBIE NIENAWIDZA.

Cesarz wypelnil przykazanie o milosci do wrogów. 

Poprzez cale jego zycie, ciagle, i nadzwyczajnie, obdarzal innych laska i przebaczeniem.  Sam duzo cierpial z powodu klamstw, oczernienia i przeciwnosci.  Lecz dawal najwyzsze swiadectwo swej milosci bliznich, kiedy na lozu bolesci oswiadczyl: „Przebaczam serdecznie wszystkim, którzy ze mnie szydzili, i wszystkim, którzy starali sie urzadzic mi szkode.”

Rudolf Bourgier, byly adjutant Cesarza, tak opisal Cesarza Karola w roku 1916, przed wstapieniem na tron: „Mial autentyczna wiare w Boga, byl hojny i serdeczny, czarujaco dobrze nastawiony ludziom, niezmordowanie wierny w sluzbie, i posiadal nadzwyczajny talent dowództwa wojskowego.  Byl z natury pokorny i wcale nie napuszony; ten jego charakter byl dodatkowo wzmocniony wychowaniem rodzinnym.  Nie mial najmniejszej potrzeby ‘zagrania do publicznosci.’  Przyjal wielkie brzemie wladzy z wrodzona wesoloscia, chociaz bylo na prawde trudne do zniesienia.  Odwaga Arcyksiecia i to, ze nie bral pod uwage swojego osobistego bezpieczenstwa kiedy obowiazek go wzywal, byly powszechnie znane.  Taka pogarda dla wlasnej osoby w chwilach niebezpieczenstwa pozostala charakterystyczna dla niego i podczas jego panowania jako Cesarz, i pózniej, w ciezkich czasach.

„Z drugiej strony, Czcigodny Karol czul sie odpowiedzialny za dobrobyt swoich podwladnych.  Jego wrodzona milosc do innych, razem z gleboka wiara, stanowily zródlem jego poszukiwan pokojowych.  W roku 1916, juz jako nastepca tronu, uwazal szybkie i honorowe ukonczenie wojny za swój glówny cel.  Od pierwszego dnia na tronie usilnie staral sie urzeczywistnic ten zamiar, aby mógl ochronic narody swego imperium od dalszych ofiar i panowac nad odmlodzona Austria w spokoju.”  (Cytaty z dnia 5 kwietnia 1925 r.).

Doprawdy, trudno uwierzyc, ze ktokolwiek móglby sprzeciwic sie takiemu czlowiekowi o takich cnotach i szlachetnym charakterze, tak zawziecie, aby oczernic go i doszczetnie zniszczyc jego reputacje.  Nie tylko zniósl Cesarz Karol konfiskate swoich dóbr doczesnych, lecz musial przecierpiec zniszczenie swego dobrego imienia klamstwem i przewrotnosciami.  Pismo swiete nas uczy, ze mierzy sie swietosc danej osoby wedlug jej zdolnosci do milowania swoich wrogów.  Wedlug tej przymiarki, mozemy spokojnie stwierdzic, ze Cesarz Karol posiadal ta cnote w najwyzszym stopniu.

Modlitwa:  Panie i Boze mój, uczysz nas w modlitwie Panskiej odpuscic grzechy innym, tak, zeby i nasze winy zostaly nam odpuszczone przez Ciebie.  Dopomóz mi nasladowac Cesarza Karola tak, zebym byl zdolny przebaczyc wszelkie niesprawiedliwosci. Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

SZÓSTY DZIEN: OJCIEC ODDANY SWOIM DZIECIOM.

Kiedy zostal wygnany na wyspe Madeira wraz z malzonka Cesarzowa Zita, jedna z najwiekszych trudnosci, która musial zniesc Cesarz Karol, byla separacja od swoich dzieci.  Dzieci bowiem zostaly w Szwajcarii dopóki, dopóty Cesarzowa nie mogla tam pojechac (pod wieloma warunkami), aby je odebrac i przywiezc z soba z powrotem na Madeire.

Oto pewien opis ponownego spotkania rodziny po rozlace: „Drugiego lutego [Cesarz Karol] czekal na Cesarzowa Zite i dzieci (wszystkie, oprócz Arcyksiecia Roberta, który odpoczywal po operacji wyrostka), aby je przyprowadzic wraz z Arcyhrabinia Maria Teresa do Funchalu.  Cesarz Karol stal na molo.  Nie da sie opisac radosci dzieci, kiedy witaly swojego Tate serdecznymi uciskami, jak tylko wszedl do nich na pokladzie.  Lzy splywaly po policzkach Cesarza, gdy schodzil po rampie z malym Arcyksieciem Rudolfem w swoim objeciu.  Sluzacy, którzy przybyli do portu wraz z rodzina cesarska, byli zdumieni zmiana w wygladzie swojego monarchy — jakze zestarzal sie, jak wygladal zmeczony.  Ale nie bylo ani troche zgorzknienia na jego twarzy — nikt nie uslyszal ani jednego przykrego slowa z jego ust.”

Podczas ostatniej swojej choroby, Cesarz otrzymywal duzo radosci i zadowolenia z odglosów swoich dzieci, jakie dolataly do jego sypialni przez otwarte okna, szczególnie jesli odpowiadaly na jego wolanie . 

W chorobie, troszczyl sie bardzo, aby nie narazac nikogo na zakazenie.  Takze nie chcial, aby jego wycienczony wyglad zmartwil lub straszyl swoich dzieci.  Z nich wszystkich, Cesarz tylko zawolal mlodego Arcyksiecia Ottona do loza bolesci.  Chcial bowiem, zeby ten, który mial byc nastepca tronu, widzial, jak umiera Cesarz, jak umiera Katolik.  Otto nie mógl sie powstrzymac od lez na widok ojca walczacego ze smiercia.  Cesarzowa Zita stala przy nim, i pocieszyla go.

W jednej z ostatnich swoich modlitw przed smiercia, Cesarz Karol modlil sie za swoje dzieci.  Wymienil je kazde po imieniu, proszac Pana, aby je wzial w swoja szczególna opieke.  Aryhrabini Maria Teresa uslyszala ta modlitwe.  Oto co powiedzial Cesarz, wedlug niej:  „Najdrozszy Zbawicielu, miej nasze dzieci zawsze w Swojej opiece: Ottona, Mädi, Roberta, Feliksa, Karla Ludwiga — kogo jeszcze?’ Tu wspomagala go Cesarzowa — ‘Rudolfa.’  Ciagnal dalej: ‘Rudolfa, Lotti, i szczególnie naszego najnowszego dzieciaka’ [Cesarzowa byla wówczas brzemienna z Elzbieta, która urodzila sie po smierci ojca].  ‘Strzez ich od niebezpieczenstw ciala i duszy, i niech umra raczej, anizeli mieliby popelnic grzech ciezki.  Amen.  Niech bedzie wola Twoja.  Amen.’”

Modlitwa: Panie i Boze mój, dziekuje Ci za to, ze tak kochal Blogoslawiony Cesarz Karol swoja rodzine, powierzajac ja Twojej woli i Twoim zamiarom swietym.  Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

SIÓDMY DZIEN: MONARCHA.

Naoczni swiadkowie bardzo chwala glebokie poczucie odpowiedzialnosci Bl. Karola.  Rozumial powinnosc cesarska jako swiete powolanie, i samego siebie widzial w roli ojca ludów mu powierzonych.  W rozmowie z Hrabia Poltzer-Hoditzem w dniu 28 kwietnia 1917 roku, powiedzial Cesarz:  „Po prostu chodzi o to, by pomóc tylu ludziom, ilu mozna.  Jako cesarz, musze sluzyc dobrym przykladem.  Gdyby wszyscy tylko piastowali swoja powinnosc chrzescijanska, nie byloby tyle nienawisci i nedzy w swiecie.”  Milosc Cesarza Karola do bliznich byla na prawda przykladowa.  Aby ulzyc cierpieniom swych ludów, wycienczonych wojna, kazal zaprzegac konie ze stajni palacowej do wozów roznoszacych wegiel we Wiedniu.  Oddal znaczna czesc osobistego majatku ubogim, i nawet rozdawal im ubrania ze swojej wlasnej szafy.

Na poczatku roku 1914, przyszly Cesarz tak przemówil do rzeszy ludzi zgromadzonych przed Palacem Hetzendorff w poparciu dla wojny:  „Kazdy, który mnie zna, wie, jak bardzo kocham Austrie i Wegry.  Nie potrafie stac na boku nieczynnie, w ich godzinie potrzeby.  Jestem zolnierzem, wiec jestem i przygotowany do boju.  Jak mozna jednak witac ta wojne, jakakolwiek sprawiedliwa, radoscia?  Tego nie potrafie rozumiec.  Wojna bowiem jest czyms okropnym.”

W 1938 r., Dr. Friedrich Funder napisal o Cesarzu Karolu, ze, „byl on jedyny, jako glowa panstwa, który usilnie pracowal na rzecz pokoju, aby zakonczyc wojne.   Caly byl zaangazowany, w rozmowach i z aliantów i wrogami.  Gdyby tylko wszystko szlo wedlug jego woli, ocalaloby sie milionów zolnierzy — nie tylko Austriackich — którzy zgineli na polu walki.  Mozna byloby unikac okropnej degradacji narodu niemieckiego, i cala Europa cieszyla by sie pokojem, az po dzien dzisiejszy.”

Cesarz Karol byl swiecie przekonany o tym, ze korona spoczela na jego skroniach z wyraznej woli Bozej.  Z tego powodu, koronacja królewska na Wegzrech miala dla niego glebokie znaczenie.  Piecdziesiat lat potem, Cesarzowa Zita wspomniala: „To co nas zaimponowalo najbardziej byla wzruszajaca czesc liturgiczna — a przede wszystkim przysiegi, jakie Król zlozyl przed oltarzem przed namaszczeniem, kiedy obiecal zachowac sprawiedliwosc i pracowac na rzecz pokoju.  Wlasnie ta swieta obietnica, zlozona w katedrze, zawierala w sobie caly jego program polityczny.  Obaj bylismy tak gleboko przekonani o tym, ze nie trzeba bylo slów wymienic miedzy nami.”  (Cytat wedlug ksiazki The Last Habsburg, Gordon Brook-Shepherd, Nowy Jork: Weybright and Talley, 1968).

Obrzed koronacyjny opisala Dr. Maria Holbacher: „Tym swietym obrzedem, liturgicznie odprawionym, sakramentalnie, ‘przez laske Boza,’ zostal monarcha, posilonym szczególna laska Boza dla wysokiego powolania, aby rzadzil ludami mu powierzonymi w pokoju i dobrobycie, na ich zbawienie.  Obrzed koronacyjny ma miejsce podczas Mszy sw., przed ofertoria. Podobny jest do solennych profesji, np. wyswiecenia ksiezy, blogoslawienia opatów i konsekracji biskupów, gdyz kandydat lezy przed oltarzem podczas gdy litania do wszystkich swietych jest odspiewana.  Prymas Wegier, Arcybiskup Esztergomu, odprawia Msze i przewodniczy obrzedom koronacyjnym.  Po dlugich modlitwach, kandydat na koronacje, który dotychczas stoi na nogach, jest namaszczony chryzmem swietym i obdarzony regaliami i symbolami królewskimi, podczas gdy odczyta sie na glos i pojedynczo wszystkie jego powinnosci.  Robi sie tak, zeby kandydat uswiadomil sobie, ze standardy etycznego zachowania sie i moralnych czynów, jakich po niego sie spodziewa, sa tak wzniosle, aby byc niemozliwe do spelnienia dla czlowieka, gdyby nie pomagal mu Pan.”

Wiernosc Bl. Karola jako namaszczonego króla charakterystycznie go rozróznia. Wolal cierpiec niezrozumienie i oszczerstwa, preferowal wygnanie i utrate fortuny, przed niewiernoscia  do przysiegi koronacyjnej.  Byl osobiscie przekonany, ze nie mógl zrzec sie tronu, gdyz otrzymal korone od samego Boga, z rak reprezentantów Jego Kosciola. 

Ks. Maurus Carnot, O.S.B., który sluzyl Cesarzowi Karolowi jako duszpasterz podczas jego wygnania w Szwajcarii, oswiadczyl, ze Cesarz powiedzial z emfaza: „Nigdy nie bede niewierny wobec  swojej przysiegi koronacyjnej.  Korona sw. Stefana jest dla mnie swieta.  Odebrac mi mozna zycie, ale nigdy, przenigdy, nie mozna mi odebrac przysiegi ani korony.”

Za jego przykladem, i Cesarzowa Zita nigdy nie abdykowala, lecz trwala wiernie przy swojej przysiedze.

Modlitwa:  Panie i Boze mój, dziekuje Ci, ze Cesarz Karol byl wierny swojemu powolaniu.  Dopomóz i mnie wiernie wypelnic wszystkie moje powinnosci.  Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

ÓSMY DZIEN: WIERNA SlUZBA WOLI BOZEJ.

Cesarz Karol staral sie spelnic wole Boza we wszystkim, co czynil.  Dla niego, to stanowilo najwazniejsza zasade i jego zycia i jego czynów.  Naoczni swiadkowie powiadaja o jego milosci do czystosci, i o bezwzglednym zakazie uzywanych sprosnych wyrazen w jego obecnosci.

Cesarzowa Zita relacjonuje slowa, które Cesarz Karol skierowal do niej z loza bolesci:  „Pogniewac sie?  Narzekac?  Kiedy czlowiek zdaje sobie sprawe z woli Bozej, wszystko jest dobre.”  A po chwili dodal: „Chcialbym ci powiedziec najwyrazniej, jak jest u mnie: Przez cale zycie usilnie staralem sie poznac wole Boga we wszystkim, i ja zapoznawszy, spelnic ja tak dokladnie, jak tylko mozliwe.”  Po uplywie kilku minut, powtórzyl:  „Tylko nie narzekajmy.”

Wyrazenie „Badz wola Twoja” bylo glówna zasada zycia Blogoslawionego Karola; powtórzyl je krótko przed zlozeniem dusze swoja w rece jej Stwórcy.  Razem z Chrystusem, Cesarz Karol mógl rzec:  „Mój pokarm jest, abym uczynil wole Tego, Który mnie poslal.”  Przyjal mandat dowodzenia swoich ludów jako regent samego Boga, i wedlug tej mysli ten szlachetny monarcha podporzadkowal sie tej sluzbie w pokorze.  Byl zaiste przygotowany do nieba, i dlatego Pan mógl zawolac go do siebie.

Dla niego, inni zawsze byli na pierwszym miejscu, on zas na ostatnim.  I tak Cesarz Karol jest dobrym przykladem czlowieka oddanego Maryi Dziewicy, która ongis tez wyrazala Fiat wobec Boga, zgadzajac sie: „Niech mi sie stanie wedlug slowa Twego.”  Czysta dusza Cesarza Karola byla niby lusterkiem Fiat Matki Boskiej.

Nawet podczas jego ostatecznej chorobie, meczony goraczka, myslal tylko o spelnieniu swoich obowiazków.  „Teraz [martwil sie] o dzieci wiedenskie, dla których staral sie o mleko; juz martwil sie o czeskiego zolnierza w szpitalu, cierpiacego z powodu odwodnienia.  Zawsze martwil sie o zaniedbana ewakuacje dzieci transylwanskich przed ofensywa rumunska, podmiot czestych klótni pomiedzy nim a Hrabia Tisza.”

Cesarz Karol dazyl w slady swego Pana i Zbawiciela, który cierpial samotnie na Górze Oliwnej; podczas jego najciezszych bólów kosztowal razem z Chrystusem kielich cierpienia.  Dobrowolnie poddal sie woli Ojca wposród najtrudniejszych cierpien — daleko trudniejsze, niz zwyczajne bolesci — a przez caly czas umial dziekowac Bogu:  „Jestem wdzieczny naszemu milujacemu nas Bogu za wszystko, co raczy na nas zeslac.”

Modlitwa: Panie mój a Boze mój, dziekuje Ci za Fiat, którym Cesarz Karol wyrazal zgode na Twoja wole we wszystkich sytuacjach jego zycia.  Pomóz i mi poznawac wole Twoja w moim zyciu, i wesprzyj mnie, abym zapoznawszy ja, spelnil.    Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]

 

DZIEWIATY DZIEN: PRZENAJSWIETSZA PANNA MARYJA.

Krótko przed smiercia, Cesarz Karol zapytal swoja zone, „Który jest dzien dzisiaejszy?”  „Dzien Matki Boskiej,” odpowiedziala Cesarzowa.  „A wiec sobota,” powiedzial, radosnie.  Po zgonie, cialo Cesarza Karola zlozono w kosciele Nossa Senhora do Monte, w kosciele pod wezwaniem Matki Boskiej na Madeirze, gdzie spoczywa do dzis.

Matka Boska oslaniala Cesarza Karola swoja szata przez cale jego zycie.  „19 listopada [dzien jego przybycia do Madeiry], byla sobota.  Wiele z najwazniejszych wydarzen jego zycia mialo miejsce w sobote.  Przyjal sakrament bierzmowania w sobote, osiagnal pelnoletnosc i ozenil sie w sobote; jego koronacja na króla wegierskiego miala miejsce w sobote.  Rozpoczal pierwsze starania o odzyskanie tronu Wegier, wróciwszy do kraju w sobote; takze w sobote odmówil — ze strasznymi nastepstwami — zrzec sie z tronu po drugiej nieudanej próbie.  Los takze zarzadzil, ze jego rodzina wprowadzil sie do willi na mglistej Monte w sobote.  Ostatni dzien jego zycia — 1 kwietnia 1922 r., kiedy zawolal Bóg swego wiernego sluge do Siebie— byla sobota.

Przez cale zycie Cesarz toczyl duchowa wojne z rózancem w reku.  Przykladowo odmawial codziennie rózaniec.  Korale rózanca, który otrzymal od Papieza sw. Piusa X, przechodzily od reki do reki podczas gdy szeptal slowa tych dobrze znanych modlitw.  Rzadowa praca naglila, ale Cesarz zawsze rezerwowal choc pól godziny codziennie na odmawianie rózanca.

Jako wierny syn Maryi, oddawal czesc swojej Matce niebianskiej poprzez imitacje jej cnót.  Skromnosc, pokora, otwarte, przyjazne i przyciagajace podejscie do innych, oto kilka cnót, które piastowal. 

Otwartosc na wole Boska, przywiazanie do modlitewnego trybu zycia, nabozenstwa maryjne, stanowily fundamentalne zasady jego zycia.  Jako monarcha, który kochal ludy jemu powierzone, i jako ojciec, pozwalal, by miecz cierpienie przeszyl mu serce, tak jak serce Matki Boskiej bylo przeszyte pod krzyzem swego Syna.

Modlitwa:  Panie i Boze mój, dziekuje Ci za macierzynska troske, jaka Matka Boska obdarzala Cesarza Karola podczas jego zycia.  Pomóz mnie, abym i ja mógl odmawiac rózaniec codziennie, wiernie i poboznie dazac w slady Cesarza Karola.  Wysluchaj, Panie, prosby me i racz spelnic szczególnie prosbe ta [tu wymawiaj swoja prosbe], za wstawiennictwem Blogoslawionego Cesarza Karola z Austrii.  Amen.

[Zdrowas Maryja, Ojcze nasz, Chwala Ojcu…]